sobota, 12 września 2015

Rajd dwudniowy

Witajcie! :*
Ten post będzie trochę inny niż wszystkie. A dokładnie będzie to taka relacja. Relacja z mojego stajennego rajdu dwudniowego. Chciałbym zacząć pisać takie posty, relacje, gdy będzie się coś 'ciekawego' działo :D


A więc zaczynamy.
Rajd zaczynał się w sobotę (22.08). W stajni byłam coś koło 10 i odrazu zabrałam się za czyszczenie mojego bardzo brudnego czołga - Farta. Jakoś to czyszczenie tak szybko zleciało i trzeba było już konie ubierać. Wyjazd zaplanowany był o 11. Z lekkim poślizgiem wyjechaliśmy trochę po 11. Trasa była przyjemna. Konie nic nie odwalały, mój czołg szedł na totalnym luzie. Galop na luźnej wodzy to ja lubię. Postój mieliśmy nad jeziorkiem. Mieliśmy wielką nadzieje, że popływamy z końmi, ale było parę osób w jeziorze, więc nasze plany legły w gruzach.





i jedziemy!



Tak się wozimy!

Postój







Postój trwał coś koło godziny. W siodle spędziłyśmy +/- 4 godziny. Ale nie były to męczące 4 godziny. Po zajechaniu na miejsce rozebrałyśmy konie i napoiłyśmy. Potem zabrałyśmy się za rozkładanie namiotu. O dziwo poszło nam całkiem szybko, a namiot był spory. Atmosfera była bardzo miła i z dziewczynami spędziłam fajnie czas. Pod wieczór nakarmiłyśmy konie, a później wszyscy zasiedliśmy do ogniska i siedzieliśmy przy nim do późnej nocy.

Rano karmienie i pojenie koni. Z dziewczynami podzieliłyśmy się na dwie grupy. Jedna sprzątała namiot, druga poszła czyścić wszystkie konie. Po śniadaniu zaczęłyśmy ubierać konie. Wyjechaliśmy chyba coś po 10. I tym razem droga minęła bardzo przyjemnie. W lesie natknęliśmy się na dwa przewalone drzewa, więc udało się nam nawet coś skoczyć. 









to ściernisko było genialne!


Do stajni zajechaliśmy tak mniej więcej o 14, ale mogę się mylić. Wszystkie konie poszły na myjkę i do swoich boksów. Zasłużyły na odpoczynek. Rajd był mega!
Post 'wychodzi' trochę z opóźnieniem, ale wcześniej nie miałam kiedy go opublikować.


I to już by było na tyle...
Komentujcie! To bardzo motywujące!♥
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał :)

Do następnego postu! :*



____________________________________
pytania?
photoblog


piątek, 21 sierpnia 2015

Odznaki jeździeckie cz.1 - BOJ

Witajcie! :*
Ten post rozpoczyna nową, krótką serię na blogu. Serię odznak jeździeckich. Po co one są, co nam dają i wszystko co z nimi związane. Zapraszam!


Brązowa odznaka jeździecka
W skrócie BOJ.
Co to jest?
Jest to egzamin, który sprawdza naszą wiedzę i umiejętności jeździeckie. Egzamin składa się z dwóch części, praktycznej i teoretycznej. Mamy do przejechania część skokową i ujeżdżeniową, a następnie musimy pokazać opiekę stajenną i zdać teorie, czyli odpowiedzieć na pytania. Aby przystąpić do egzaminu trzeba mieć ukończone 8 lat.
Co nam daje?
Brązowa odznaka jeździecka daje nam udział w zawodach nie tylko towarzyskich, ale regionalnych i możliwość rozpoczęcia kariery zawodnika.

W zawodach skokowych do klasy 'L' włącznie, konkursach na kucach według odpowiedniej grupy kuca i wieku jeźdźca, pucharze Polski Kuców grup A, B i C, pucharze Polski Dzieci II, Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików, ogólnopolskiej olimpiadzie Młodzieży na kucach i startu do klasy 'P' włącznie dla zawodników startujących w Pucharze Polski na dużych koniach.


W ujeżdżeniu do klasy 'P' włącznie, pucharze Polski Kuców i ogólnopolskiej olimpiadzie młodzieży.









Możecie również zobaczyć przejazdy z boj na YouTube.
Każdy przejazd zostaje oceniany. Przejazd uważa się za zdany, gdy uzyska się ocenę 5/10. Tak, więc z obu przejazdów musimy mieć ocenę minimum 5.

Ubiór 
Nie musi to być strój typowo konkursowy. Wystarczy, że będzie schludny. Na głowie obowiązkowo musi być kask. Nie dozwolone jest używanie ostróg, a jedziemy w długim obuwiu (sztylpy i sztyblety, oficerki). Można jechać z batem.

Koń
Wydaje mi się, że nie ma jakiś zaleceń w 'ubiorze' konia. Jedynie wymaga się użycia wędzidła pojedynczo lub podwójnie łamanego. Dozwolone jest używanie wytoku, a w części ujeżdżeniowej wypinaczy i gogue.

Egzaminy odbywają się często pod koniec obozów jeździeckich. Jednak nie każda stajnia je organizuje. Możecie poszukać gdzie odbywają się egzaminy na stronie artemor.pzj.pl
Wszystkie pytania, które musicie znać są dostępne w internecie. Wystarczy wpisać "pytania na brązową odznakę jeździecką" itp.


Powodzenia dla każdego co niedługo będzie zdawać boj!


I to już by było na tyle...
Komentujcie! To bardzo motywujące!♥
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał :)

Do następnego postu! :*



____________________________________
pytania?
photoblog

sobota, 11 lipca 2015

FOUGANZA - recenzja

Witajcie! :*
Ten post będzie o firmie produkującej rzeczy dla sklepu Decathlon, czyli chodzi o Fouganze. Napiszę tutaj jak oceniam rzeczy tej marki, ich jakoś itp.

Teraz pokażę Wam moje rzeczy.

Bryczesy

Cena: 39,99zł -59,99zł
Skład: bawełna i elastan

Bryczesy są napewno wygodne. Materiał jest dość cienki, więc są idealne na lato. Ale jak na bryczesy za takie pieniądze są naprawdę fajne. Ja je bardzo lubie i polecam. Posiadam dwie pary, czarne i jasno beżowe. Jakoś adekwatna do ceny.





Skarpetki

Cena: 39,99zł - dwie pary
Skład: bawełna, elastyn, poliamid

Tak w gruncie rzeczy myślałam, że skarpetki będą moją ulubioną rzeczą z Fouganzy. Ogólnie mi się bardzo podobają, fajnie leżą, są grube i wygodne, ale...
już po pierwszej jeździe tam gdzie idzie nitka, zaczęła się ona tak 'wyciągać?'. Nie wiem jak to nazwać, ale możecie zobaczyć na drugim zdjęciu o co mi chodzi. Koniecznie napiszcie mi czy również macie te skarpetki i czy Wam też się tak dzieje. W sumie nie umiem ich ocenić, bo strasznie mi się podobają i są fajne, ale te nitki... eh.





Buty

Cena: 59,99zł

Jak widzicie na zdjęciu posiadam kalosze/oficerki. Są one bardzo fajne na wilgotne i błotniste dni. Bardzo łatwe w czyszczeniu. Od zeszłych wakacji zrezygnowałam z ubierania ich na treningi, ale zakładam je, gdy tylko idę do stajni. Bardzo mocno trzymają stopę, więc nie ma mowy o zsunięciu buta (no chyba, że będziemy mieli za duży rozmiar). Minusem jest to, że jednak w zimowe dni noga marznie. Jeśli ktoś szuka 'stajennych butów' jak najbardziej polecam!



Czaprak

Cena: 54.99zł
Skład: Poliester, bawełna. Wypełnienie: pianka poliuretanowa. wata poliestrowa

Czaprak naprawdę bardzo fajny. Dobrze dobrany kolorystycznie i ogólnie same plusy. Jeden minus to, że nie ma pasków które przyczepia się o przystułe.




Bat

Cena: 11,99zł
Długość: 57 cm

Bacik fajnie pasuje do czapraka, bo są w takim samym zestawieniu kolorystycznym. Bacik bardzo dobrze się sprawuje.




Smakołyki

Cena: 8,99zł
Skład: Pszenica, kukurydza, soja, cukier, otręby, dozwolony aromat i barwniki

Smaczki już dawno mi się skończyły, ale postanowiłam, że napisze i o nich. Krótko i na temat. Smakołyki fajne i co najważniejsze konie je lubią :D


Podsumowując, nic dziwnego, że tyle początkujących (jak i nie tylko) jeźdźców zaopatruje się w rzeczy z Fouganzy. Jakość odpowiada cenie, a to jest najważniejsze. Według mnie warto kupować tam rzeczy typu bryczesy, czapraki, smakołyki... :)



I to już by było na tyle...
Komentujcie! To bardzo motywujące!♥
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał :)

Do następnego postu! :*

 

____________________________________
pytania?
photoblog


niedziela, 5 lipca 2015

Ciasteczka dla koni - zrób je sam!

Witajcie! :*
W tym poście chciałabym Wam podać krótki i łatwy przepis na ciasteczka dla koni!

Składniki:

  • szklanka mąki tortowej
  • szklanka otrębów
  • duża marchew
  • duże jabłko 
  • ćwierć szklanki wody
  • pół łyżeczki soli
  • 3 łyżki cukru 
  • 2 łyżki oleju 

To są standardowe ilości na jedną blachę. Jeśli chcemy mieć więcej masy wystarczy, że do każdego produktu pomnożymy 'o dwa', czyli np. (1)szklanka - 2 szklanki, 2 łyżki - 4 łyżki  i tak dalej...

 Przygotowanie:

Myjemy i obieramy marchew później trzemy na tarce. To sami robimy z jabłkiem.





 Dodajemy do miski mąkę i otręby. Ja akurat użyłam trzech rodzajów otrębów.






Mieszamy.
Dodajemy marchew i jabłko.
A następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki.


sól
cukier
woda
olej

 Na koniec mieszamy wszystko razem.


Formujemy masę w dowolny kształt i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na ok.20 min. Ogólnie w kwestii pieczenia mogę dodać jeszcze, że nie zawsze 20 minut starcza. Ciasteczka musza być chrupkie z wierzchu, a w środku mogą być lekko miękkie. Gdy będą gotowe możemy je śmiało spróbować!

Smacznego! ♥

____________________________________
pytania?
photoblog